Content

1 komentarze

SodaStream czyli mój sposób na ekologiczną gazowaną wodę







































O wielu wielu lat moim głównym napojem jest woda. Napiszę więcej - to jest główny napój całej mojej rodziny. 
To własnie woda najlepiej gasi pragnienie i jest najzdrowszym i najlepszym napojem. 
Woda jest niezbędna do życia!

Jakie korzyści daje picie wody?
1. Woda dodaje energii.
Kiedy człowiek jest odwodniony traci energię. Czujemy się wtedy zmęczeni i wyczerpani. Wypicie małymi łyczkami, czystej wody potrafi dodać energii. Woda zawiera tlen, który wraz z wodą trafia do krwi a z nią do wszystkich komórek naszego ciała. Woda wraz z tlenem dostarcza również do komórek składniki odżywcze.
2. Woda pomaga schudnąć.
Dzięki piciu wody wypełniamy żołądek, a w konsekwencji mniej jemy. Często wydaje się nam, że jesteśmy głodni, że mamy ochotę coś zjeść, a w gruncie rzeczy jest to nic innego jak pragnienie. 
Picie wody przed posiłkiem sprawi, że mniej zjemy.
Picie dużej ilości zimnej wody przyspiesza metabolizm. Organizm chcąc się ogrzać, spala więcej kalorii.
3. Woda poprawia trawienie.
Woda rozpuszcza cząstki jedzenia i przesuwa je przez przewód pokarmowy. Jeśli organizm jest odwodniony trawienie jest utrudnione.
4. Woda ma pozytywny wpływ na kondycję skóry.
Odwodniony organizm to sucha, pozbawiona blasku skóra. Sucha skóra to bardziej widoczne zmarszczki. Najprościej pisząc - woda dba o to, aby nasza buzia, ciało, skóra były jędrne i wyglądały młodo.
5. Woda pozwala nam oddychać i utrzymuje ciągłe nawilżenie płuc.
6. Woda pomaga zmniejszyć kamienie nerkowe.
Woda rozpuszcza sole i minerały w moczu, z których tworzą się kamienie nerkowe. W rozcieńczonej urynie kamienie nerkowe nie mają możliwości powstania.
7. Woda jest idealna podczas wysiłku fizycznego.
Kiedy jesteśmy odpowiednio nawilżeni, możemy ćwiczyć dłużej i intensywniej. Ważne, aby podczas wysiłku fizycznego (najlepiej podczas przerw) popijać małymi łykami czysta wodę lub naturalny napój izotoniczny (woda, sól himalajska lub kamienna nieważona, miód, sok z cytryny). 
8. Woda oczyszcza organizm.
Pomaga usunąć z organizmu szkodliwe produkty przemiany materii (poprzez pot i mocz).
9. Woda obniża stres.
Tkanka mózgowa w aż 70-80% składa się z wody, dlatego odwodnienie jest odczuwalne nie tylko przez ciało, ale także przez umysł.
10. Woda redukuje cellulit.
11. Woda reguluje temperaturę organizmu.
Gdy jest za wysoka pocimy się.

Wodę należy pić regularnie przez cały dzień. Nie dopiero wtedy, gdy organizm się jej dopomina. Pragnienie jest już oznaką lekkiego odwodnienia. 
Osobiście, nigdy nie ruszam się nigdzie bez butelki z wodą. Praktycznie zawsze mam ją ze sobą. Piję nawet w nocy :-)


Osobiście piję wymiennie wodę gazowaną i niegazowaną, syn niegazowaną a mąż najbardziej lubi gazowaną.
Prócz czystej wody pijamy również wodę z sokiem (oczywiście prawdziwym domowym sokiem z malin, porzeczek czy aronii), herbatę, kawę parzoną lub z ekspresu, czystek, rzadko soki świeżo wyciśnięte z owoców (owoce jednak wolimy jeść całe, a także w koktajlach lub smoothie), bardzo rzadko kompoty (mój syn nigdy ich nie pokochał :-) ) i inne. Jednak zawsze na pierwszym miejscu jest czysta - gazowana lub nie - WODA.

Słów kilka o ekologii...
Każdego dnia wypijamy jej kilka litrów. Ja 2-3, maż tyle samo, syn 1-1,5 l. Daje nam to dziennie około 5 (a latem więcej 6-7) półtoralitrowych plastikowych butelek, czyli w ciągu roku około...2000! Ilość jest zastraszająca, a to tylko butelki, które pochodzą od jednej małej rodziny. Kiedy liczę na szybko ile to butelek w skali mojej ulicy, okolicy, kraju, świata....jestem przerażona.
Oczywiście sumiennie segreguję śmieci. Każdego miesiąca nasze worki na plastik pękają w szwach. Szkła jest mało, papieru również, a worków na plastik, które zostawia firma wywożąca segregowane śmieci, zawsze brakuje i trzeba pakować również do innych.
Wodę kupujemy hurtowo, zgrzewkami.
Przypuszczam, że podobnie jest w innych rodzinach. Ilość butelek jest ogromna. 
Niestety nie wszystkie butelki w tych rodzinach (nie wszystkich rodzinach oczywiście) pochodzą z czystej wody. Z przerażeniem obserwuję dzieci pijące gazowane lub nie, kolorowe, chemiczne napoje i wody smakowe. I to nie od czasu do czasu. To główne źródła dziennego nawadniania większości dzieci. Ich składnikiem jest woda, ale została zanieczyszczona (tak, dosłownie zanieczyszczona!) szkodliwymi chemikaliami, które wlał do niej producent, okleił kolorową naklejką i reklamuje jako coś super, nierzadko zdrowego (!), czego oczywiście absolutnie potrzebujesz...wypił łyk będziesz szczęśliwy jak Ci ludzie (aktorzy) z reklam (bo jeśli jeszcze nie wiecie, to nie prawdziwie szczęśliwi ludzie tylko aktorzy, którzy za udawanie szczęśliwych w krótkim filmiku reklamowym dostają wynagrodzenie). 
Hasła reklamowe krzyczą... tylko dzisiaj 4 litry napoju X w cenie 2..., Święta będą wspaniałe, jeśli kupisz kolorowy napój Y..., napój Z jest bogaty w witaminki idealne dla Twojego dziecka... Widzicie to co ja? Producent pakuje nam do butelki truciznę, dział marketingu zadba o jego kolorowe podanie a ludzie kupują te "wspaniałe" napoje, aby dać sobie chwilę przyjemności, te "witaminki" ....a w gruncie rzeczy płacą za to, aby truć siebie i swoje dzieci. Niezły przekręt, prawda?
Nie kupujcie tych chemicznych miksturek i nie dawajcie ich dzieciom! One nie są dobre! Nawet te reklamowane jako soczki, które firmy pokazują jako pełne soku z owoców, z witaminkami, takimi dobrymi dla dzieci i całej rodziny...one też są złe! W składzie mają chemiczne substancje, syrop glukozowo-fruktozowy, aspartam, biały cukier, sztuczne rakotwórcze barwniki, konserwanty i sztuczne witaminy, czyli takie, które nie maja absolutnie nic wspólnego z witaminą C z prawdziwej pomarańczy.
Ja, odżywiając się prawdziwie zdrowo, nie przełknę takiego napoju. Moje kubki smakowe od razu wyczują intruza, ale jeśli ktoś odżywia się niezdrowo będzie ich pragnął i będzie miał wrażenie, że MUSI JE PIĆ, bo one tak są przygotowane, aby człowiek ich pożądał, bo one uderzają z przekazem prosto do mózgu i go paraliżują. Producenci tworzą je tak, abyś ich pragną, więcej i więcej...ale nie dla Twojego zdrowia, a dla ich dużego zysku!
A co dajecie do picia psu? Kolorowy napój czy wodę? A czym odlewacie kwiatki czy trawnik? Niech zgadnę...wodą? To dlaczego pijecie i dajecie swoim dzieciom szkodliwe, rakotwórcze, tuczące, wywołujące cukrzycę i inne choroby chemikalia?! Przecież dbacie o swoje dzieci, zapisujecie je na basen, ubieracie, aby nie zmarzły, przytulacie, kiedy im smutno, chcecie, aby były zdrowe i szczęśliwe...to czemu uczycie je od małego pić szkodliwe napoje, zamiast nauczyć pic je najprostszą zdrową wodę?
Moje dziecko nigdy nie piło kolorowych, chemicznych cieczy, ba...syn nawet nie chciał ich spróbować, kiedy ktoś go zachęcał! Jedynym moim błędem było kupowanie soków w kartonie...Byłam kiedyś bardzo ślepa i jakoś tam wierzyłam, że sok 100% jest dobry dla mnie i mojej rodziny. Choć w sumie nie do końca...miałam jakieś wewnętrzne przeczucie, że te soki to jest jakaś ściema, ale mówili, że zdrowe, że sok 100% to kupowałam. 
Oczywiście moje przeczucia okazały się właściwe, nie myliłam się! Sok 100% zawsze wdawał mi się jakiś za tani...no bo jak litrowy sok za 4 czy 5 zł, kiedy kilogram pomarańczy kosztuje 5 zł. Przecież gdy wyciskałam sok w domu, to na litr czystego soku z pomarańczy potrzebowałam wiele więcej niż kilogram owoców...A czemu sok z wyciskanych pomarańczy zawsze smakuje inaczej? Raz jest słodki a raz kwaśny? Bo to jest czysty sok z  owoców! Jedne wyrosły w słońcu, inne przy mniejszym jego udziale. Tak samo jabłka i wszystkie inne owoce, nigdy nie mają identycznego smaku. Bardzo dziwne mi się to wydawało...
Sprawdziłam o co chodzi z tymi sokami 100% i...przestałam je kupować! Sok 100% zrobiony jest z zagęszczonego koncentratu. Producent soku w ramach prawa (!) nie musi podawać na kartonie, co jest w składzie zagęszczonego koncentratu, wystarczy, że poda, że go z niego wykonał. I wszyscy myślą, że to taki pyszny, zdrowy, czysty soczek. A to nieprawa! Bo producent dodał do koncentratu chemiczne substancje konserwujące, smakowe...dlatego koncentrat długo się nie psuje i ma zawsze taki sam smak.
Ale o tym napiszę więcej w osobnym wpisie, bo to temat rzeka. Tutaj chcę zwrócić uwagę na problem jaki istnieje.

Wracając do czystej wody...
Zaczęłam zastanawiać się ja ugryźć ten temat. Jak mieć w domu wodę gazowaną i nie, ale też nie musieć kupować tylu plastikowych butelek. I nagle mnie olśniło! :-)
Jakiś czas temu w rozmowie z mężem wspominaliśmy smak gazowanej wody z domowym sokiem malinowym lub bez, jaką robiły nam w dzieciństwie nasze Mamy za pomocą syfonu.
Zaciekawiło mnie, czy taki relikt ma w dzisiejszych czasach nowoczesny odpowiednik. Zaczęłam szukać i jak się okazało ma! 
Ten nowoczesny syfon to ekspres do gazowanej wody SodaStream!
Jak to ja, rozczytałam się w temacie. Ale nim zdążyłam podjąć decyzję dotyczącą zakupu i w ogóle modelu (rozważałam między dwoma) nadszedł Dzień Kobiet (no prawie) i dostałam wspaniały prezent :-) Ktoś dobrze czyta w moich myślach :-)
Jedne kobiety cieszą się z nowej torebki, inne z perfum, ale są też takie, którym przyjemność sprawia również kolejny sprzęt kuchenny (to nie znaczy, że torebek nie lubię, bo do nich mam absolutną słabość i tylko zdrowy rozsądek pozwala mi na kontrolowane zakupy i tylko te absolutnie niezbędne).
Model SodaStream Source, który dostałam, to dokładnie ten, ku któremu najbardziej się skłaniałam. Jest szalenie minimalistyczny i nowoczesny. Ale nic dziwnego - zaprojektował go światowej sławy designer, który projektował dla najlepszych marek. Mój model jest czarny, gdyż w takiej tonacji utrzymane jest moje kuchenne królestwo. 




























Po dodaniu zdjęcia ekspresu SodaStream na Instagram, otrzymałam masę wiadomości o to gdzie można go kupić i w jakiej cenie, zatem przy okazji wpisu podaję odpowiedzi na te pytania. Ceny są różne. Trzeba sprawdzić aktualne oferty, promocje.
Ekspres można zakupić w oficjalnym sklepie online marki KLIK, ale także w sklepach partnerskich KLIK.





SodaStream to innowacyjny ekspres do wody i zdrowych napojów gazowanych.
System składa się z ekspresu, butelki na wodę i baterii z gazem.

Działanie jest szalenie proste. Wystarczy napełnić butelkę zimną wodą (z kranu, z domowego dzbanka z filtrem, schłodzoną przegotowaną lub niegazowaną), przypiąć do ekspresu i nacisnąć.
Można dostosować stopień nasycenia wody gazem do własnych preferencji. Woda może być lekko, średnio lub bardzo gazowana. Wszystko zależy od tego jak długo przytrzymamy przycisk. Stopień "nabąbelkowania" pokazują nam też zapalające się lampki kontrolne na ekspresie.

Butelka w zestawie wykonana jest z tworzywa PET dopuszczonego do kontaktu z żywnością. Butelka jest przeznaczona do wielokrotnego użytku i jak podaje producent powinna wystarczyć na 3 lata. Po tym czasie trzeba zakupić nową w sklepie online SodaStream KLIK lub u partnerów handlowych KLIK.
Nabój z gazem powinien wystarczyć na około 60-80 litrów wody gazowanej. Potem należy go wymienić na pełny w jednym z usytuowanych na ternie całego kraju punktów obsługi. Ja mam taki punkt niedaleko, po drodze do sklepu, w którym co tydzień robię zakupy.
Tu znajdziecie listę punktów, w których można wymienić nabój na nowy KLIK.
W razie potrzeby można zakupić dodatkowy nabój z gazem KLIK.
Koszt napełnienia około 39 zł (koszt gazu).
Jeśli podzielę 39 zł (które wdam na gaz) na 60 litów wody (to opcja z wodą najbardziej gazowaną, którą wskazuje najwyższa kontrolka) wychodzi 0,65 zł za 1 litr gazowanej wody a 0,98 zł za 1,5 litra, czyli pojemność standardowej sklepowej plastikowej butelki.
Jeśli wodę będę napełniała bąbelkami w mniejszym stopniu, lekko lub średnio, bateria starczy na 80 litrów, koszt wody jeszcze bardziej zmaleje.
39 zł dzielone na 80 l daje nam 0,49 zł za 1 litr, czyli 0,74 zł za 1,5 l gazowanej wody.
Przy założeniu, że 1,5 l woda kosztuje w sklepie od kilkudziesięciu groszy do nawet 2,5 zł zakup SodaStream jest naprawdę opłacalny.
Reasumując, korzystając z SodaStream otrzymujemy świeżą, pyszną wodę w bardzo dobrej cenie a przy okazji niesamowicie dbamy o środowisko i nasz kręgosłup (ciężar ciągle noszonych zgrzewek wody to naprawdę nic dobrego dla naszego kręgosłupa).

Jeśli chodzi o to czy można pić wodę prosto z kranu, to oficjalne stanowisko Państwowej Inspekcji Sanitarnej jest takie, że woda na terenie całego naszego kraju jest uzdatniona do picia. Ja jednak zachęcałabym do sprawdzenia wody, jaka płynie w kranie. To tak dla absolutnej pewności. Próbkę wody należy oddać do przebadania do Sanepidu. Informacje o procedurze oraz punktach stacji sanitarno-epidemiologicznych znajdują się na stronie www.gis.gov.pl.

Testuję urządzenie od kilku dni i jestem bardzo zadowolona. 
Woda jest świeża i orzeźwiająca.
Świetnie smakuje sama, z prawdziwym domowym sokiem malinowym, porzeczkowym czy z aronii, w połączeniu z wyciśniętym sokiem z owoców, także z prawdziwym polskim miodem z pasieki, cytryną i sokiem ze świeżego imbiru (to mój faworyt :-) ) oraz w wielu innych kompozycjach.
Bardzo ważne jest też to, że bąbelki wpuszczamy tylko i wyłącznie do czystej wody. Soki i inne dodatki dodajemy już do gazowanej. W przeciwnym razie można zanieczyścić urządzenie, co może spowodować jego nieprawidłowe działanie lub doprowadzić do jego zepsucie.

Zobaczcie jak działa ten gadżet w filmiku poniżej. Przygotowałam orzeźwiającą wodę z liofilizowanymi bio malinami i lodem.

Działanie ekspresu można obejrzeć również na stronie producenta KLIK, na której znalazłam dużo cennych informacji dotyczących całego systemu gazowania wody.

Poniżej woda gazowana SodaStream z prawdziwym sokiem malinowym (sok z malin plus nierafinowany cukier trzcinowy), sokiem z bio cytryny i pasterkami owoców.

Mój absolutnie ulubiony miks: woda SodaStream, prawdziwy polski miód leśny spadziowy z pasieki, sok z bio cytryny i sok ze świeżego imbiru.


Woda z ekspresu SodaStream z prawdziwym sokiem owocowym świetnie orzeźwia po wysiłku fizycznym. Delektowałam się nią między kilkukilometrowym wybieganiem a piłkarskimi potyczkami z synem.

SodaStrem będzie świetną atrakcją podczas "domówki" a także dostarczy radości dzieciom.

Starałam się zebrać moją wiedzę i obserwacje, aby niczego nie pominąć, ale jeśli macie jakieś pytania o użytkowanie ekspresu SodaSream piszcie. :-)


4 komentarze

Pieczona dynia Hokkaido




Przepis już niebawem :-)
0 komentarze

Brownie, czyli zdrowy czekoladowy deser



Przepis już niebawem :-)


0 komentarze

Orkiszowe świederki z pesto z jarmużu




Już niebawem przepis :-)
0 komentarze

Kasza jaglana z borówką amerykańską i jagodami acai


Przepis już niebawem :-)
1 komentarze

Domowe drożdżówki.


Przepis niebawem :-)
0 komentarze

Jeśli mięso to tylko ekologiczne lub z tradycyjnych hodowli.




























Wkrótce :-)

Instagram @zdrowe_jedzenie_bez_chemii

Archiwum bloga

Popularne posty